Może to kwestia tego, że nie jestem wielbicielką hip-hopu. Nie przepadam też za melorecytacją i wokalami, które stały się charakterystyczne z powodu jakiejś irytującej maniery. Oprócz tego hejtuję elektronikę jako taką, i każdy utwór złożony z hałasów wydawanych przez elektroniczne piórniczki podnosi mi ciśnienie. A poza tym nie lubię Waglewskich. Żadnych.
Zasadniczo możemy zatem wszystkie moje negatywne odczucia zrzucić na karb stronniczości, nieusasadnionych uprzedzeń, nieosłuchania i nierozumienia specyficznego uroku wszelkich hip-hopów. No ale.
Fisz Emade Tworzywo - Zwiedzam świat
źródło tekstu: tutaj
Stałem się tym, kim jestem słonecznego dnia
Słońce chowało się za dach, ojciec kładł mnie spać
Moja mama mnie prosiła, bym zawsze szczery był
Życzyła mi szczęścia, bym podróżował i
Wikipedia mówi, że teksty Fisza zwykle oparte są na zabawie słowem. Brak związków przyczynowo-skutkowych między wersami podchodzi pod tę kategorię?
Podmiot stał się sobą słonecznego dnia. W sumie to wieczoru, bo słońce zachodziło. A w sumie to nocy, bo ojciec kładł go spać. Słonecznej nocy stał się tym, kim jest.
Mama wspiera swe dziecię w byciu sobą, niech tylko będzie przy tym szczere i podróżuje. Konstrukcja strofy wskazuje nam, że rozmawiała z podmiotem lirycznym, kiedy już ojciec położył go spać; wymowa wersu daje nam do zrozumienia, że mama wspierała podmiot w ogólności, podczas całego procesu wychowawczego; albo że są to jej ostatnie wskazówki przed jego wielką podróżą po świecie.
Powstaje więc pytanie: co się właściwie dzieje w tej zwrotce?!
Poprawna odpowiedź: zabawa słowem oraz chillout rap.