Reklama - robisz to źle #1

23:17

Podstawową funkcją reklamy jest uczynienie z jej odbiorcy konsumenta reklamowanego produktu. Przekładając z polskiego na nasze: reklama ma nas zachęcić do zakupu.

Dział marketingowy firmy produkującej chusteczki higieniczne ma wyleźć ze skóry, żeby uświadomić Ci, jak bardzo nie możesz żyć bez ich produktu. Reklama mówi, że buty firmy Srajki są najwspanialsze na świecie, a właśnie Ty zasługujesz na ich wspaniałość i powinieneś natychmiast je mieć. I nic tak nie jest Ci potrzebne do szczęścia, jak zestaw narzędzi ogrodowych, zwłaszcza że dziś możesz go otrzymać w specjalnej, promocyjnej cenie!

Naturalnie, co dzień jesteśmy bombardowani nieprzebraną ilością reklam i chyba byśmy się okocili, gdyby każda z nich była skuteczna. Na szczęście dzięki temu, że z tego rodzaju komunikatami jesteśmy już - mimochodem - nieźle osłuchani, wyłapujemy tylko te najlepsze.

Albo te najgorsze.


NC+ - Multiżonaty Tarik

aby obejrzeć reklamę - klik
Tarik jest Hindusem, ma pięć żon i chce w spokoju obejrzeć Mundial. Dlatego ma pięć pokoi z pięcioma telewizorami, w których trzyma swoje żony, podczas gdy sam cieszy oczy ulubionymi rozgrywkami.

Drogie NC+ - macie wystarczająco gównianą ofertę. Dlaczego robicie do tego gównianą reklamę?

Czy naprawdę muszę pokazywać palcem - uprzedmiotowienie kobiet, robienie z mężczyzn idiotów, pochwałę snobizmu i egoizmu oraz ogólną płyciznę tej idei? No doprawdy wielkim trzeba być myślicielem, żeby wpaść na pomysł pozamykania stereotypowo nieznośnych, antypiłkarskich babsztyli w osobnych pokojach z telewizorami, żeby nie przeszkadzały stereotypowemu panu domu, kiedy będzie oglądał sobie meczyk na własnym telepudle.

Ale historia Tarika nie jest nawet w połowie tak zła, jak radiowy wariant tej samej reklamy. W radiu bowiem jakiś facet nieco kpiącym tonem zapodaje coś w ten deseń:

Pitu pitu, oglądam sobie Mundial. A ty nie oglądasz? Bo twoja żona nie lubi piłki? 
A co, gdybym ci powiedział, że mam aż pięć żon? Które nie lubią piłki? Słyszysz tu którąś z nich? Nie! Bo każda we własnym pokoju na własnym telewizorze ogląda co chce i kiedy chce! A ja mogę w spokoju obejrzeć Mundial!

W tej reklamie nikt nas nie informuje, że podmiotem lirycznym jest Hindus. Nie wiemy więc, skąd tenże podmiot w naszych polskich realiach wytrzasnął sobie pięć żon do pięciu pokoi z pięcioma telewizorami. I do czego mu one są właściwie potrzebne, skoro na czas Mundialu woli się ich pozbyć?


Więc w gruncie rzeczy komunikat tej reklamy brzmi tak:

Szanowny Mężczyzno! Twoja żona to zapewne nie dający ci spokoju problem, ale my go rozwiążemy, dając programy na kolejny telewizor! Wtedy będziesz mógł posadzić przed nim żonę i cieszyć się upragnionym spokojem i ulubionymi programami na własnym telewizorze!

Członkinie Women's Institute approves that. Tylko że nie.

HINT: Tak naprawdę to nie jest śmieszne. To brak szacunku do obecnych i potencjalnych klientów. Mam nadzieję, że dział reklamowy NC+ zamknie się we własnym pokoju z telewizorem i będzie tam siedział, dopóki nie wpadnie na coś lepszego.

Podobne posty

14 komentarze

  1. Byłam pewna, że pewien rodzaj reklam jest zarezerwowany dla mini firm, które pokażą przysłowiowego cyca na plakacie cementu i będą cieszyły się każdą reakcją. Byłam pewna, że te mniej lokalne wygrzebały się z tej jakże zabawnej zabawy. Buractwo ma się na szczęście dobrze, w Polsce A, B i C kwitnie, co widać wyżej.
    Oprócz braku poczucia humoru cechuje mnie też naiwność :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po czymś takim naprawdę można stracić wiarę w cywilizację. Co za ludzie, co za świat, co za społeczeństwo!
      Ale zastanawiam się jeszcze, czy to faktycznie błyskotliwa inicjatywa działu reklamowego w Polsce, czy może jakaś odgórna - czyli francuska? Byłoby jeszcze weselej!

      (jaki brak poczucia humoru, weź się opamiętaj)

      Usuń
  2. Eeeeee... nie oglądam TV i nawet nie wiem ile mnie rzeczy omija. Może i lepiej.
    Chciałam jednakowoż naprostować to co napisała MM- na plakatach cementu pokazany jest mięśniak z tępym ryjem. Cycate panny są na plakatach reklamujących narzędzie. Trust me- jestem z branży.

    Ponieważ jednak czuję, że mój komć nie jest konstruktywny, to zamieszczam przepis na "Chleb z masłem":

    1 kromka chleba, odrobina masła.
    Chleb kładziemy na talerzu i smarujemy masłem po całej powierzchni (lepsze efekty uzyskamy, gdy masło będzie miękkie).
    Cieszymy się kanapką z masłem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim cudnym mieście jeden mechanik samochodowy reklamuje się gołym, żółtym manekinem z rudą peruką. "U Rudej" się nazywa.

      Przepis na chleb z masłem odmienił moje życie.

      Usuń
  3. Nie widziałam tego dzieUa! Jak mi dobrze! Jak radośnie! Bo mam Ciebie. "Dziękuję ci za to" i "dziękuję" to ... tralalala, reklama zniewala :D
    I niech mi tu kto powie, że to nie jest zło. Zło, a kysz, za płot!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaiste, zUo w najczystszej formie.
      Apropos - reklama Merci też nie jest specjalnie wysublimowana :P
      No ale nie można jej mieć tego za złe, kiedy ktoś emituje coś takiego, jak multiżonatość...

      (jaki Zgred dziś rozśpiewany, chyba się pierogów najadł!)

      Usuń
  4. Genialny komentarz zastanej rzeczywistości. Też niesamowicie drażni mnie ta reklama, kiedy widzę ją w tv. A jeszcze bardziej na nerwy działa mi reklama sieci dyskontów z owadem, taka, w której autem kieruje jelonek/łania, głośno bansując do r&b, a na dachu wizie myśliwego uwiązanego jak szyneczka świąteczna, zupełnie niezaskoczonego swoim położeniem... To nie jest ta absurdalność reklamowa, która przeradza się w kultowość życia codziennego...

    Świetnie jest czytać o nielalkowych tematach u Ciebie! Takich poddanych Twojemu filtrującemu spojrzeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, nie widziałam tej reklamy! Jak mogłam! :O
      Dziękuję za cynk, być może wyląduje w następnym odcinku reklam robionych źle... no i w ogóle dziękuję, zastanawiałam się właśnie, czy pisanie na nielalkowe tematy ma sens, skoro odwiedzają mnie głównie lalkarze :)

      (i mam filtrujące spojrzenie, ojejej <3)

      Usuń
  5. Miałam dokładnie takie same odczucia.
    Mało tego, koleś przecież będzie mieć kolejną żonę, bo jest kochliwy!
    Wyjątkowo irytująca, choć nie pobija tej o francuskiej linii kosmetyków (czy czegoś). Jedyną reklamą, którą naprawdę uwielbiam, jest owa ze Spritem. "No, proszę pana, jaj se nie robię" i ta mina! Haha. Jedna, jedyna reklama, którą znoszę. Reszta doprowadza mnie wręcz do furii.
    Dziękuję za tak rzetelne przedstawienie prawdy i rozmydlenie oczu niektórych fanatyków telewizji. Oby tak dalej! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jeszcze szóstą żonę sobie wziął, żeby też ją w pokoju zamknąć, nosz kurna.
      Sprite faktycznie daje radę, o nim też chciałabym wspomnieć przy następnej okazji :) i fakt, naprawdę rzadko zdarzają się takie reklamy, na które można sobie popatrzeć z przyjemnością...

      Dziękuję również, będę się starać :D

      Usuń
  6. Byłam sobie na forum i weszłam na Twojego bloga z ciekawości, czy jest dalszy ciąg tragicznej sagi o Mandarku w różowej podomce...
    Szczerze mówiąc, ta reklama nie zwróciła jakoś mojej uwagi, leciała sobie, jak inne reklamy. Chciałoby się rzec, że osiągnęłam jakiś poziom totalnego olewania reklam, ale prawda jest taka, że nigdy na nie jakoś nie zwracałam uwagi. Oprócz Durbodymomana, bo mój tata go uwielbiał. XD
    Ale dlaczego komentuję... bo od czasu do czasu jakoś jednak na jakąś reklamę zwrócę uwagę. Wyjątek potwierdzający regułę. :P
    Była taka jedna reklama piwa. Normalna reklama piwa, a nawet chyba bardzo normalna (przy tym co piszesz) i (jak na reklamę) chyba całkiem dobra. Pokazywała, że marka jest na rynku od wielu lat i sceny z tego całego okresu czasu. Normalny, nieszkodliwy pomysł, normalna muzyka i takie tam.
    LINK (pokrojony):
    http://www.youtube.com/watch?v=MfXaOl8K8DE
    I nagle, w 0:52 wyskakuje ten koleś. I robi hehe. Wiem, to reklama piwa, ale koleś, jego nagłe i krótkie acz efektowne wejście mnie umarło. Tylko mnie, nikt inny jak pytam nie widzi w tym nic śmiesznego. :< Mam serio kopnięte poczucie humoru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam... ale ten koleś mnie też nie śmieszy... xD
      Za to reklama naprawdę fajna!

      A co do Mandarka, to jego historia będzie miała swój ciąg dalszy w nie tak odległej przyszłości... a na razie mogę zdradzić jedynie, że zanim to nastąpi, czeka go casting na Najbardziej Męskiego Mężczyznę w moim zbiorze!

      Usuń
  7. szczerze nie cierpię tej reklamy, nawet wczoraj rozmawiałam o tym z K. widziałam tylko wersję telewizyjną - wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za wyjaśnienie! Nie oglądam TV - słyszałam tylko w radiu i nie wiedziałam, o co chodzi. Moim zdaniem ta reklama nie powinna być puszczana w naszym kręgu kulturowym, ale może to na zasadzie kontrastu. Albo jest tak genialna, że my malutccy po prostu jej nie rozumiemy...

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że jesteś! Możesz napisać mi komcia, korzystając z tego oto miniporadnika formatowania:

[b]tekst[/b] - pogrubienie
[i]tekst[/i] - kursywa
[a href="www.jakaśstrona.pl"]tekst[/a] - link ukryty

Zamiast nawiasów kwadratowych [] wstawiamy nawiasy ostre <>

Polecany post

Sims 4 - Legacy Challenge - prolog

Dziś będę odtwórcza  mam dla Was coś niesamowitego - Legacy Challenge dla Sims 4! Zainspirowana Projektem "Prokrastynacja" mego ...

Facebook

Blogger

Subscribe